30

30

16 maja miałem 30 urodziny. Magiczna granica za którą podobno kończy się młodość i przychodzi czas na pierwsze podsumowanie życia, rachunek tego co się udało zrealizować a czego nie. Mnie dotknęły dwa przemyślenia:

  1. Grzędowicz w Panie Lodowego Ogrodu napisał, że kiedy chłopiec, który stał się mężczyzną budzi się rano i nic go nie boli to znaczy, że umarł. Nigdy nie myślałem, że tak jest naprawdę. Dwa dni po urodzinach zaczęły boleć mnie plecy. Zemsta za gnuśność. Zasłużona.
  2. Za mało piszę. O tym, że tak jest codziennie przypomina mi każda komórka mojego ciała. Z tym czuję się najgorzej. Z tym będę walczył i to właśnie będzie główny punkt programu 30+.

A na koniec rozgrzewkowego postu ogłoszenia. Jak łatwo zauważyć pojawił się nowy layout bloga. Spokojniejszy, bardziej czytelny i przyjemniejszy. Cześć rzeczy jest jeszcze w produkcji i dużo będzie się zmieniać. Zapraszam do sprawdzania i przepraszam za brak postowania.

Dziękuję wszystkim, którzy tu wchodzili nawet jak nie pojawiały się nowe wpisy.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *